piątek, 20 marca 2015

8 kroków do fit życia ;)

Jesteśmy coraz bliżej lata, więc to ostatni moment żeby wziąć się w garść i zadbać o swoją figurę ; ) Od 3 miesięcy dbam o siebie i chciałam się z Wami podzielić kilkoma krokami, którymi się kieruję. Podejrzewam, że znajdziecie w internecie pełno rad podobnych do tych tu, ale może jednak komuś się przydadzą moje. Po za tym, że schudłam dzięki tym kilku zasadom to również figura mi się naprawdę poprawiła i pozbyłam się cellulitu. Zaciekawiona? No to przeczytaj 8 kroków do lepszego ciałka...




krok 1. PA, PA FASTFOODY!
Pierwsza i podstawowa rzecz. Zwróć uwagę na to co jesz i unikaj jak ognia pizzy, hamburgerów, frytek itp. Dla niektórych osób brzmi to strasznie, ale trzeba to przezwyciężyć. Nie będę Wam mówić jaką zabójczą ilość węglowodanów, czy tłuszczy tam znajdziecie, ale opowiem Wam coś co może odebrać wasze apetyty na frytusie. Niedaleko mojego domu jest takie małe centrum handlowe, nawet tam pracowałam przez jakiś czas i najgorszą rzeczą jaką robiłam to kupowanie jedzenia w knajpkach. Znajduje się tam jedna z fastfoodowych sieci, którą świetnie znacie, ale nie będę zdradzać szczegółów co do jej nazwy. Słuchajcie, nie wiem co jest w tych ich "kurczaczkach", które nawet pewnie koło mięsa nie stało, ale moje wszystkie koleżanki łącznie ze mną pochorowałyśmy się po nich. Po tej sytuacji przestałam jeść, ale to nie koniec. Powiedzcie mi jak można jeść w miejscu gdzie tak śmierdzi starym tłuszczem, że aż się zbiera na wymioty? Dziś całe centrum śmierdzi od samego wejścia. No to skończyłam obrzydzać, a jak macie ochotę jeszcze to zróbcie sobie sami hamburegera, czy hotdoga (później możecie pochwalić się na instagramie). Wychodzę raczej z założenia, że można sobie czasem pozwolić na wypad do maca, ale nie róbcie tego częściej niż raz na dwa miechy. Niestety wszystko jest tak skonstruowane żeby konsument zawsze chciał więcej, więc jeśli nie macie na tyle silnej woli żeby później powiedzieć sobie samemu nie, to zrezygnujcie w ogóle z niezdrowego żarcia.



krok 2. UNIKAJ WĘGLOWODANÓW.
Prawie wszystkie produkty posiadają węglowodany, ale jak chcesz schudnąć uważaj na nie. Nasz organizm rozkłada węglowodany na cukry, które potrzebujemy żeby dostarczyć naszym mięśniom energię. Jednak kiedy spożywamy ich za dużo to reszty nie wydalamy, tak jak nadmiar witamin, czy innych mikroelementów. cukry te dzielone są na tłuszcze, które odkładają się w naszym ciele. Dlatego tak dużo się mówi o tym żeby unikać białego pieczywa, czy niezdrowych przekąsek (które oprócz węglowodanów mają jeszcze same w sobie pełno cukrów i tłuszczu).






krok 3. ALE JA NIE LUBIĘ WODY...
Powiem Wam, że z tym miałam mnóstwo problemów. Jestem dosyć odwodniona, bo zawsze mało piłam i jakoś nigdy nie miałam wielkiego pragnienia. Ale cóż, zaczęłam chodzić na siłownię i na początku zważyłam się i zmierzyłam. Gdy powiedziałam, że mimo iż nie mam nadwagi to mam cellulit to pani trener personalna powiedziała, że może to być cellulit wodny (w sumie myślałam, że to wymysł reklam, bo widziałam kiedyś z jakimiś tabletkami). Wyjaśniła mi, że przez to, że mało piję mój organizm magazynuje wodę i w ten sposób powstała u mnie skórka pomarańczowa. Poleciła mi żebym piła dużo i regularnie wodę, żeby mój organizm przestał ją zbierać. Po za tym jeśli ćwiczycie Wasz organizm potrzebuje jej więcej niż normalnie. Teraz co zrobić jeśli nie lubicie wody (jak ja)? Zróbcie sobie lemoniadę, ale bez cukru. Teraz wszędzie mówią jak to szklanka wody z cytryną pomaga w redukcji tłuszczów, w sumie odkąd zaczęłam ćwiczyć to taką wodę piję. Nie wiem, czy to działa, ale na pewno nie zaszkodzi. Zawsze możecie też wycisnąć sok z pomarańczy, czy z innych owoców;)




krok 4. OWOCE I WARZYWA
Wiecie, że owoce i warzywa posiadają wiele witamin, czy błonnika, ale czy wiecie że owoce posiadają antyoksydanty, które pozbywają się wolnych rodników, które uwalniane są podczas stresu, palenia papierosów, czy u osób narażonych na zanieczyszczone środowisko (np. w dużych miastach). Nie będę się rozwodzić, ale ważne jest to żeby wprowadzić je do swojej diety tak jak różnego rodzaju surówki, czy sałatki warzywne możecie też skomponować swoją własną owocową sałatkę (jeśli macie dzieci możecie pobawić się w wycinanie za pomocą foremek różnych kształtów z owoców). Po za tym polecam żebyście wykonali sami soki, smoothiesy, koktajle, czy inne rzeczy, które Wam przyjdą do głowy. na koniec powiem tylko: nie rezygnuj z mięsa na rzecz warzyw i owoców, ponieważ zawierają mnóstwo białka i żelaza.



krok 5. SIŁA!
Jeśli macie taki problem jak ja ze swoją figurą (macie za mało mięśni, a za dużo tłuszczu) to musicie połączyć ćwiczenia aerobowe z siłowymi. Aerobowe mają na celu spalać tkankę tłuszczową, a siłowe zwiększyć masę mięśniową. Dlaczego mamy zwiększyć masę mięśni? Bo im więcej ich będzie tym większą ilość kalorii będą spalać, więc jedząc tyle samo co jadłyście miesiąc wcześniej jesteście w stanie szybciej schudnąć. Pamiętajcie. Najpierw trenujemy mięśnie, a później spalanie tłuszczyku. Mój trening wykonuję na siłowni około 1,5 godziny, ale zapewniam Was, że spokojnie możecie schudnąć w domu. W internecie jest wiele dowodów na to. Po za tym zmieniajcie co jakiś czas dyscypliny: czasem biegajcie, czasem tańczcie, pływajcie, grajcie w siatkówkę i bawcie się ;). Najważniejsza jest regularność ćwiczeń, ale nie przemęczajcie organizmu. Ćwiczcie maksymalnie co drugi dzień.



krok 6. ZRÓB SOBIE ZDJĘCIE W LUSTRZE
Jak głupio by to nie brzmiało, warto jest zrobić sobie zdjęcie całego ciała: brzucha, ud i pośladków (oczywiście nie tak jak na zdjęciu obok;D), ale nie po to by wysłać ukochanemu, tylko po to żeby za miesiąc, za dwa miesiące porównać efekty swojej pracy. Dlaczego masz porównać swój wygląd? Żebyś miała motywację, mówię Wam to niesamowite jak się ciało zmienia i nie musicie wstawiać zdjęć na portale żeby wszyscy widzieli. Wypróbowałam to na sobie, i od kiedy porównuję swoją figurę z przed 3 miesięcy to cieszę się jak głupia, że mi się udało. to najlepsza motywacja na świecie.





krok 7. ODŁÓŻ WAGĘ NA BOK
Jeśli ćwiczysz na wzmocnienie mięśni to musisz wiedzieć, że mięśnie są cięższe od tłuszczu. Ich gęstość jest zdecydowanie większa, a tłuszcz to taka galareta, więc może dojść to takiej sytuacji, że wybędziecie szczuplejsze, a przybędzie Wam kilka kilo. Jeśli chcesz sprawdzić czy wyszczuplałaś, a nie masz możliwości by sprawdzić jaką masz zawartość procentową tłuszczu i mięśni, to się zmierz zwykłą miarą krawiecką. Pomiary rób przede wszystkim w talii, biodrach i udach, a wyniki zapisz w kalendarzu. Jeśli martwisz się, że będziesz mieć nagle wielkie mięśnie po treningach to muszę Cię uspokoić, bo nie jest tak łatwo dostać od razu muskułów;). Nie ma co się obawiać. Nawet chyba Ewa Chodakowska kiedyś powiedziała żeby nie przejmować się wagą, a raczej się mierzyć.









krok 8. CIESZ SIĘ!
Nie podchodź do tego tematu z przymrużeniem oka, bo wbrew pozorom to klucz do sukcesu, czyli do schudnięcia. Nie myśl o tym, że musisz schudnąć tylko, że chcesz, pomyśl o tym jak za kilka miesięcy wyjdziesz na plażę ze zgrabną figurą, znajomi zaczną zauważać w tobie różnicę. Na początku jest ciężko, ale znajdź sobie powód swój osobisty dla którego chcesz się zmienić: zdrowie, czy zwrócić uwagę swojego faceta. Każdy powód jest dobry jeśli jest na maksa Twój, nikt nie musi wiedzieć o nim, ale myśl zawsze o nim gdy będzie ci ciężko. Mów sobie: jak fajnie znowu się zmęczę, zamiast wcinać czekoladę na poprawę nastroju, będę ćwiczyć i więcej mi to da. A jeśli się wkurzysz na kogoś lub na coś, ćwicz 2, a nawet 3 razy mocniej niż zwykle, gwarantuję Wam, że złą energię zamienicie w dobą sylwetkę.


Dzisiaj to wszystko, mogę Wam powiedzieć, że jestem w trakcie swojej przemiany, a efekty mojej pracy naprawdę są coraz bardziej widoczne. Motywacja jest najlepszym motorem, ale trzeba zachować umiar w ćwiczeniach i diecie jak wszędzie. Jeśli macie taką ochotę na coś nie zdrowego, że byście mnie rozszarpali za to co napisałam, to zjedzcie (dla mojego bezpieczeństwa;D) tylko pamiętajcie żeby nie robić tego za często, bo szkoda waszej pracy i wysiłku;). A może znacie jakiś fajny sposób by pomóc sobie w odchudzaniu? Może wiecie jak pozbyć się rozbudowanych nóg? Jeśli tak to podzielcie się ze mną, bo ciągle z nimi walczę ;). Zapraszam was na instagrama i na fejsa gdzie możecie pooglądać moje prace fotograficzne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Darmowe fotoblogi