wtorek, 24 lutego 2015

Moje studenckie Must Have!

Zauważyłam, że sporym zainteresowaniem cieszył się mój ostatni post o książkach, które przeczytałam. Powiem Wam, że bardzo mnie to cieszy i mobilizuje do przeczytania kolejnych:).
Dzisiaj mam inny temat. Niektórzy z Was są już studentami, a niektórzy pewnie niedługo będą. Ja jestem studentką zaoczną, w tygodniu pracuję, a w weekendy studiuję. Szczerze mówiąc nigdy nie lubiłam się uczyć, ale studia stały się dla mnie oderwaniem od rzeczywistości i co więcej stały się przyjemnością. Jako że studiuję Finanse i Rachunkowość trzeba sporo samemu ogarniać i to staje się największym kłopotem dla takiego laika jak ja który nie miał nigdy do czynienia z tym kierunkiem. Trzeba niestety włożyć dużo pracy na studiach żeby się czegoś nauczyć i zdać, oczywiście zawsze można robić ściągi, ale czy to ma sens? W pewnych przypadkach tak, ale nie chciałam pisać o tym. Dzisiaj chcę Wam pokazać kilka moich studenckich Must Have, które przydają mi się na studiach.


Chyba każdy ma kilka rzeczy, z którymi się nie rozstaje studiując. Siedząc po 10, 12 godzin na tyłku słuchając nie zawsze ciekawych wykładów, warto mieć ze sobą kilka niezbędnych rzeczy. Pokażę Wam teraz co mi ułatwia studiowanie, nie tylko na uczelni.

KALENDARZ.
Prawda o mnie jest taka, że jestem strasznie nieogarnięta i planowanie od A do Z mojego dnia mi nie wychodzi, jednak bez kalendarza w ogóle bym nie ogarnęła życia. Zapisuję sobie wszystkie egzaminy, wszystkie terminy, o których muszę zapamiętać. Dzięki temu wiem dokładnie co muszę przygotować na dany weekend. Niezbędny i meeeega przydatny w trakcie sesji;).


ZESZYT Z ZAKŁADKAMI.
Powiem Wam, że próbowałam dwa formaty: A4 i A5. Jak dla mnie ten mniejszy jest lepszy, ponieważ mieści się w torebce i nie jest taki ciężki. Po za tym wszystko macie w jednym miejscu, a kolorowe zakładki fajnie go organizują. Nie jest piękny, ale dla mnie musi być przede wszystkim użyteczny.


KARTECZKI SAMOPRZYLEPNE I KOLOROWE CIENKOPISY.
Żeby nie pogubić się w gąszczu notatek i najważniejszych informacji warto się w nie zaopatrzyć, ułatwiają naukę i życie jednocześnie. Zawsze kiedy szukam szybko czegoś w zeszycie łatwiej mi to znaleźć po zakładkach, a kolorowe cienkopisy ułatwiają mi w nauce.


TECZKA Z PRZEGRÓDKAMI.
Odkryłam ją całkiem niedawno. Możecie włożyć tam wszystkie luźne kartki, zeszyt, czy projekty. Jest mega przydatna, wiem że można takie kupić w Empiku, ale niestety ceny są dość wygórowane według mnie (ok. 35 zł). Swoją kupiłam po prostu w Biedronce za 8 zł.





SEGREGATOR.
Dopóki nie miałam segregatora moje kartki z notatkami do egzaminów były wszędzie i nie wiedziałam co z nimi zrobić. Gdy zaczęłam chować wszystko do koszulek i do segregatora nareszcie mam porządek na swoim biurku;).





TABLET.
Nie ma co się sugerować firmą, każdy tablet świetnie się sprawdza na studiach. Możecie zapisywać notatki robić zdjęcia notatek innych studentów (jak nie było Was na wykładach), jeśli macie neta no to świetny dostęp do informacji. Warto się w niego zaopatrzyć, ja mam w nim np. ustawy, czy ważne pliki.




To by było na tyle dzisiaj z mojej strony. Może Wy macie swoje Must Have? Chętnie dowiem się co nosicie ze sobą? A może macie pomysł na temat jaki mogłabym poruszyć na blogu? Podzielcie się pomysłami ze mną w komentarzach. Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania.
To teraz czas na kawę i do nauki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Darmowe fotoblogi