Dzisiaj chciałam wam pokazać kilka prostych trików jak w detalach odmienić pokój żeby wyglądał naprawde fajnie:). Ja jestem fanką mody etno więc takie elementy wam pokażę, ale naprawdę zachęcam do bycia twórczym:)
Na początek pokażę wam moją ścianę:
Już dawno zabierałam się do zrobienia tych słoneczek, niestety nie miałam czasu. Teraz mam sporo wolnego i zabrałam się do tworzenia:). Jeśli chcecie odbić coś z szablonu lub sami coś namalować (do czego serdecznie zachęcam), wcale nie musicie kupować specjalnie do tego farby. Trik który wymyśliłam polega na kupieniu artystycznej farby akrylowej w papierniczym, najlepiej białej (ja kupiłam biel tytanową firmy Astra). Można bez problemu nią malować, bo zwykłe farby do ścian też są akrylowe przecież:), więc jeśli chcecie odpowiedni kolor wystarczy dodać... farbę wodną! Tak właśnie, farbę wodną. Dodajecie odpowiedni kolor i proszę bardzo, macie gotową farbę. Możecie dodać trochę wody, ale uwaga! Nie za dużo, bo później farba będzie spływać wam po ścianie, a to nie jest efekt pożądany przez nas. Resztę farby użyłam na futrynie, dość niezgrabnie pomalowałam, jakby od niechcenia, jednak myślę, że dało to fajny efekt:). Oprócz oszczędności, fajnego efektu, sami jesteście dumni z siebie i swojej pracy, a znajomi będą pod wrażeniem waszego pokoju:)
Żeby wasz pokój był jeszcze fajniejszy, warto dodać kilka drobiazgów: ja uwielbiam koty wiec mam takiego jednego:).
Dostałam go kiedyś od koleżanki z okazji urodzin, na pewno nie był zbyt drogi lub zabierał jej miejsce na półce, ale mi się podoba i pasuje mi do pokoju, zresztą uwielbiam koty^^.
Następnym ciekawą odmianą są podkładki do jedzenia:). Ja trzymam jedną na moim stoliczku, który widzicie, jedną używam pod laptopa, a jedna sobie leży zwinięta w razie bym jej potrzebowała:). kupiłam je kiedyś na sali w Caerfurze możliwe że za 2,50 zł. Nie trzeba kupować ich nie wiadomo gdzie, wystarczy przejść się po jakimś hipermarkecie czy sklepie "wszystko po 4 zł".
Pod podkładkami jako obrus robi mi moja arafatka, którą kupiłam kiedyś na allegro, ale okazało się, że nie jest z takiego materiału jaka powinna być, więc teraz służy mi jako ciekawy obrus:)
Trochę zapaszku, które was ukoją:)
To by było na razie na tyle jeśli chodzi o pokój, ale mam jeszcze kilka dodatków dla dziewczyn:). W Toruniu jest jeden sklep na Szerokiej, który potocznie wszyscy nazywają "Indyjskim". Świetny sklep niestety nie pamiętam jego oryginalnej nazwy;/.
Moje ulubione kolczyki:)
Prześliczna saszetka na drobne:) Jest malutka, więc zmieści się nawet w małej torebce:)
No, to by było na tyle:) Mam nadzieje, że podobało wam się i będziecie częściej tu zaglądać:)
Pozdrawiam was:)