piątek, 20 lipca 2012

małe inspiracje

szukałam dzisiaj małych inspiracji w necie i znalazłam takie urocze kanapeczki:). sama z chęcią bym zjadła takie na śniadanie^^


mniam... 

niestety ostatnio się rozleniwiłam i chyba nie jestem w stanie nic wam fajnego pokazać. mam małą nadzieję że w końcu mi przejdzie ale przełamię tą złą passę. na razie wieczór spędzam przy gorącej czekoladzie i pisaniu moich małych sekretów ; ).


idę sobie^^
pa Cicho-ciemni:)

wtorek, 17 lipca 2012

z powrotem w domu:)

Witajcie znowu moi Cicho-ciemni.
Wróciłam po rekolekcjach, mimo nie zbyt stabilnej pogody było całkiem miło. Rekolekcje były bardzo owocne z czym chyba się zgodzą osoby, z którymi byłam:).

Jednego wieczoru wybraliśmy się na "wyprawę" (w sumie to za dużo powiedziane ale dla dziewczyn to był spory wyczyn;) ). Przeszliśmy przez wzgórze, a później strumyk (taki nasz mały Jordan ;) ), specjalnie nie było przyjemnie (tym bardziej z opuchniętą nogą), ale warto było spróbować czegoś innego tym bardziej, gdy ogląda się cudownie gwieździste niebo. Po tym wszystkim zostało nam tylko suszenie butów i spodni, oraz kurowanie się z przeziębienia ; ).
Po za tym działo się sporo, jednak nie wszystko chcę opowiadać tutaj, to zbyt osobiste;). Ale najważniejsze jest to, że Pan działał każdego dnia i dotykał naszych serc w różny sposób:). Myślę, że nikt nie wyjechał z Gródka zawiedziony.

 Po za tym to był super czas, by nawiązać nowe przyjaźnie i poprawić te stare ; ) (najlepsze dziewuchy pod słońcem^^). Z takimi wariatkami mogę mieszkać w jednym pokoju nawet w przyszłym roku ; D. Więcej nic nie mówię, bo co się u nas działo to nasza mała tajemnica ; D

oczywiście nie mogę zapomnieć o moim Głośnym Wielbicielu, który sprawił, że ten czas był na prawdę wyjątkowy ;*

Najgorszy był chyba powrót, ponieważ wracając czekaliśmy cztery godziny w Krakowie na doczepianie wagonów, a w Toruniu byliśmy z pięciogodzinnym opóźnieniem. Wymęczeni, śmierdzący w końcu trafiliśmy do swoich domów. Ja chyba jeszcze tego nie odespałam więc lecę ; ).

Z góry przepraszam, że tak mało zdjęć ; ), mam nadzieję, że mi wybaczycie. A teraz lecę spać, a wy nie zapomnijcie o moim portfolio na fejsie: http://www.facebook.com/karolinaphoto

czwartek, 5 lipca 2012

wyjeżdżamy:)

Hej Cicho-ciemni;)
Ostatnio mam brak jakiejkolwiek weny, ale to że blog zaczyna się powoli rozwijać dodaje mi otuchy. Właściwie nie wiem co mam napisać, bo nic specjalnego się nie dzieje poza pakowaniem do dzisiejszego wyjazdu. Wakacje wakacjami tylko szkoda, że chęci nie ma ; ). No ale trudno, mam nadzieję, że będzie to naprawdę fajny czas i jednocześnie wam życzę miłych wakacji:)

No to dzisiaj wyjeżdżamy do Gródka nad Dunajcem, na rekolekcje. Mimo, że wolała bym poleżeć w łóżku to jadę z nadzieją, że będzie fajnie:). Wrócę za prawie dwa tygodnie, więc nowa notka będzie dopiero wtedy. Mam nadzieję, że wpadnę na kilka nowych pomysłów:) A na razie pokażę wam moją pamiątkę z Krakowa, którą sobie przywiozłam w zeszłym roku:


Taka szkatułeczka kosztowała mnie 10, może 12 zł (niestety nie pamiętam dokładnie), 
jest tak prześliczna, że nie mogłam się jej oprzeć. ; )

Dziękuję za ostatnie komentarze:) miło, że w końcu się coś ruszyło.
Widzę, że większe zainteresowanie wzbudziła sesja z Pauliną, więc kilka kolejnych zdjęć. Tym razem z zeszłego roku, jedna z moich pierwszych, a jednocześnie moja ulubiona. 
Modelka: Dobrusia :) 




Wiec ja lecę się przygotować do wyjazdu, a was zapraszam do komentowania. Po moim powrocie będzie nowa sesja, czyli pewnie i nowe zdjęcia;).  A na razie musi wam wystarczyć to: http://www.facebook.com/karolinaphoto
Jeszcze raz miłych wakacji Cicho-ciemni;)
Ciao!

Darmowe fotoblogi