Zauważyłam, że sporym zainteresowaniem cieszył się mój ostatni post o książkach, które przeczytałam. Powiem Wam, że bardzo mnie to cieszy i mobilizuje do przeczytania kolejnych:).
Dzisiaj mam inny temat. Niektórzy z Was są już studentami, a niektórzy pewnie niedługo będą. Ja jestem studentką zaoczną, w tygodniu pracuję, a w weekendy studiuję. Szczerze mówiąc nigdy nie lubiłam się uczyć, ale studia stały się dla mnie oderwaniem od rzeczywistości i co więcej stały się przyjemnością. Jako że studiuję Finanse i Rachunkowość trzeba sporo samemu ogarniać i to staje się największym kłopotem dla takiego laika jak ja który nie miał nigdy do czynienia z tym kierunkiem. Trzeba niestety włożyć dużo pracy na studiach żeby się czegoś nauczyć i zdać, oczywiście zawsze można robić ściągi, ale czy to ma sens? W pewnych przypadkach tak, ale nie chciałam pisać o tym. Dzisiaj chcę Wam pokazać kilka moich studenckich Must Have, które przydają mi się na studiach.
wtorek, 24 lutego 2015
czwartek, 19 lutego 2015
książki, książki, książki...
Nigdy specjalnie nie lubiłam czytać. Pewnie dlatego, że jestem przekorna z natury ;). Kiedy skończyłam szkołę stwierdziłam, że przydałoby się zmusić mózg do odrobiny pracy (wiecie nieużywany narząd zanika). Dopiero wtedy gdy nie czułam przymusu książki zaczęły sprawiać mi prawdziwą przyjemność. Niestety miałam na początku nie mały problem. Nie znałam żadnych autorów, którzy zainteresowaliby mnie swoją wyobraźnią czy stylem, właściwie nie wiedziałam czego mam szukać. Nawet nie wiedziałam co by mnie zaciekawiło: romans, dramat, czy horror.
sobota, 14 lutego 2015
przerwy, powroty, życie, instagramy, zmiany
Poprzedni start się nie udał, oczywiście przeze mnie i mój brak konsekwencji. Postanowiłam, że jednak wrócę do blogowania. Przez ten długi czas dosyć mocno się zmieniłam, chyba jak każdy. Sytuacje potrafią nas tak przycisnąć do muru, że nie mamy wyjścia trzeba się zmienić. Mimo to ja bardzo się cieszę ze swoich zmian, bo wyszłam ze skorupy strachu. Pamiętajcie, że życie nie polega tylko na sielance, ale też jest piękne razem ze wszystkimi problemami.
Kiedy przeglądam profile różnych osób na Instagramie myślę sobie: Jezu jakie oni mają fajne życie! ale zaraz mi się przypomina, że tak naprawdę ci "lansiarze" starają się stworzyć tylko pozory "fajnego życia", bo kto w głębi duszy by nie chciał? ;) znalazłam tylko jeden profil w śród moich znajomych, który jest prawdziwy, a jednocześnie ekscytujący. Dziewczyna spełniła swoje marzenie i była już w Chinach, na Filipinach i w innych miejscach.
Oczywiście nie mówię, że inne są bez sensu, bo sama mam swój profil, myślę że to fajnie, gdy każdy podchodzi do tego w inny sposób. jedni się reklamują, inni traktują jak swój pamiętnik. Mimo że sama broniłam się dosyć długo przed Instagramem, to jednak postanowiłam spróbować.
No to pogadałam sobie trochę a teraz co nieco o zmianach na blogu: przede wszystkim zmieniam jego koncepcję. Wcześniej miałbyć przede wszystkim skupieniem się na zdjęciach, ale widzę większą potrzebę na konkretne tematy. dlatego jeśli już przypadkiem wpadłeś/aś do mnie napisz w komentarzu jaki temat byłby interesujący dla Ciebie. Planuję zrobić kilka zakładek tematycznych np.: DIY, życie, czy fotografia.
Następny post już w przyszłym tygodniu;)
Kiedy przeglądam profile różnych osób na Instagramie myślę sobie: Jezu jakie oni mają fajne życie! ale zaraz mi się przypomina, że tak naprawdę ci "lansiarze" starają się stworzyć tylko pozory "fajnego życia", bo kto w głębi duszy by nie chciał? ;) znalazłam tylko jeden profil w śród moich znajomych, który jest prawdziwy, a jednocześnie ekscytujący. Dziewczyna spełniła swoje marzenie i była już w Chinach, na Filipinach i w innych miejscach.
Oczywiście nie mówię, że inne są bez sensu, bo sama mam swój profil, myślę że to fajnie, gdy każdy podchodzi do tego w inny sposób. jedni się reklamują, inni traktują jak swój pamiętnik. Mimo że sama broniłam się dosyć długo przed Instagramem, to jednak postanowiłam spróbować.
No to pogadałam sobie trochę a teraz co nieco o zmianach na blogu: przede wszystkim zmieniam jego koncepcję. Wcześniej miałbyć przede wszystkim skupieniem się na zdjęciach, ale widzę większą potrzebę na konkretne tematy. dlatego jeśli już przypadkiem wpadłeś/aś do mnie napisz w komentarzu jaki temat byłby interesujący dla Ciebie. Planuję zrobić kilka zakładek tematycznych np.: DIY, życie, czy fotografia.
Następny post już w przyszłym tygodniu;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)