Na początku zabawy jest wielka ekscytacja, fascynacja i entuzjazm, które są cudowne i trzymajcie się ich, nie dajcie się zniechęcić, ani ludziom, ani sobie samym (w sumie to dotyczy to też innych aspektów życia). Problemem jest tylko złe podejście, bo jeśli widzisz zdjęcia jakiegoś fotografa, który robi cudowne zdjęcia to zamiast dołować się, że Ty nie będziesz tak fotografował, to wydrukuj sobie to zdjęcie, powieś nad łóżkiem i codziennie sobie mów, że też takie zrobisz. Oczywiście wszystko kosztuje poświęcenie, czasu i nauki. Ale chcę Wam pokazać, że da się, trzeba tylko chcieć i wierzyć w siebie.
MASZ KOMPAKT? ĆWICZ!
Tak jak wspomniałam poprzednio moim pierwszym aparatem był kompakt. Znajomi zawsze się ze mnie śmiali, że ja ciągle chodzę i robię zdjęcia. Po prostu uwielbiałam robić zdjęcia wszystkiemu. Moje zdjęcia nie były mistrzowskie (kilka zdjęć macie poniżej), ale trzeba dużo wysiłku by zrobić dobre zdjęcia mając tak niewielkie możliwości. Praktyka pomaga, ale w tym czasie już możesz zaglądać na strony poświęcone fotografii, ja w ten sposób nauczyłam się podstawowych reguł które rządzą fotografią.
zdjęcie robiłam kompaktem
zdjęcie robiłam kompaktem
moja pierwsza sesja (robiona kompaktem)
LUSTRZANKA? PRZEMYŚL ZAKUP DOKŁADNIE.
Niby podstawa, ale pokażę Wam, że w tak podstawowych sprawach jak zakup lustra można popełnić sporo błędów. Jestem sceptykiem kupowania lustrzanek, gdy nie mamy pewności, że nie minie nam fascynacja fotografią. Dlaczego? Podstawowe powody to: duży wydatek, trzeba o nią dbać (czyszczenie matrycy nie jest taką łatwą sprawą), spore koszty naprawy w razie wypadku i jest naprawdę ciężka (jest to bardzo uciążliwe). Jeśli nie macie zamiaru robić zdjęć powiedzmy na większą skalę, tylko raz do roku na wakacjach, czy w gronie rodzinnym, to polecam przeczytać moją recenzję Fuifilm X20. Jeśli podejmiemy decyzję, że tak, to pamiętajcie: 50 razy, a nawet więcej sprawdźcie, czy aby na pewno chcecie ten, i czy przez kilka lat będzie mógł Wam służyć. Dowiadujcie się co oznaczają parametry i nie sugerujcie się reklamami. Jeśli macie wielkie parcie na kupno jakiegoś aparatu, uważajcie żeby się nie okazało, że będziecie bardzo niezadowoleni. Mówię o tym, bo sama nie sprawdziłam wszystkiego i teraz niestety męczę się z moim Sonym ale i tak go uwielbiam;). Sprawdzajcie opinie i pytajcie znajomych, czy poleciliby swoje aparaty dzięki temu oszczędzicie sobie dużo rozczarowań.
CO PO LUSTRZE?
Przeczytaj instrukcję od deski do deski! Wbrew pozorom dowiesz się masę rzeczy i oszczędzisz czas na szukanie funkcji po aparacie. Robiąc zdjęcia baw się różnymi programami, nie bój się pół automatycznych, sprawdzają się w różnych sytuacjach i nie popsujecie sobie zdjęć. Teraz zostało tylko ćwiczyć, a jeśli macie możliwość skorzystania z kursu to się nie wahajcie:).
PIERWSZE AKCESORIA
Po jakimś czasie warto zainwestować w podstawowe akcesoria.
Według mnie podstawowym akcesorium jest: filtr UV na obiektyw, który należy chronić przed zarysowaniami i uszkodzeniami.
Jeśli zależy Wam na lepszym efekcie zdjęć polecam kupno blendy. Moja blenda jest malutka ponieważ robię głównie portrety.
Po tym warto zaopatrzyć się w nowe obiektywy (dzięki temu, że wcześniej poznaliście swój aparat możecie też się zastanowić jaki typ fotografii najbardziej Wam odpowiada i w ten sposób dokonać zakupu).
Nad lampą warto się zastanowić. Jeśli czujecie, że będzie Wam potrzebna to z własnego doświadczenia powiem: lampa tylko tego samego producenta co aparat!!! Kombinowanie z różnymi firmami, czy podróbami może się skończyć tym, że popsujecie jakieś ważne zdjęcia sobie, a co gorsze komuś. Czemu? Bo tylko lampa i aparat od jednego producenta są na tyle kompatybilne żeby współpracowały ze sobą w 100%, inaczej zostaje Wam tryb manualny w lampie a to wyższa jazda. Zwróćcie uwagę na głowicę, czy jest ruchoma w każdą stronę, nie kupujcie takich, które nie można przekręcić, ani w lewo, ani w prawo, a już tym bardziej takich na stałe, szkoda kasy i nerwów.
Według mnie podstawowym akcesorium jest: filtr UV na obiektyw, który należy chronić przed zarysowaniami i uszkodzeniami.
Jeśli zależy Wam na lepszym efekcie zdjęć polecam kupno blendy. Moja blenda jest malutka ponieważ robię głównie portrety.
Po tym warto zaopatrzyć się w nowe obiektywy (dzięki temu, że wcześniej poznaliście swój aparat możecie też się zastanowić jaki typ fotografii najbardziej Wam odpowiada i w ten sposób dokonać zakupu).
Nad lampą warto się zastanowić. Jeśli czujecie, że będzie Wam potrzebna to z własnego doświadczenia powiem: lampa tylko tego samego producenta co aparat!!! Kombinowanie z różnymi firmami, czy podróbami może się skończyć tym, że popsujecie jakieś ważne zdjęcia sobie, a co gorsze komuś. Czemu? Bo tylko lampa i aparat od jednego producenta są na tyle kompatybilne żeby współpracowały ze sobą w 100%, inaczej zostaje Wam tryb manualny w lampie a to wyższa jazda. Zwróćcie uwagę na głowicę, czy jest ruchoma w każdą stronę, nie kupujcie takich, które nie można przekręcić, ani w lewo, ani w prawo, a już tym bardziej takich na stałe, szkoda kasy i nerwów.
Zdjęcia, które wstawiłam mają Wam udowodnić, że pracując nad swoimi zdjęciami po kilku latach widać efekt naszej pracy. Pamiętajcie też jedno: to nie aparat robi zdjęcia tylko Wy i możecie nawet kartonem (camera obscura) zrobić świetne zdjęcia. Mam nadzieję, że udowodniłam Wam, że trzeba tylko chcieć, a droga do idealnych zdjęć nigdy się nie kończy (to tak na pocieszenie;D). Jeśli macie jeszcze jakieś pytania piszcie w komentarzach postaram się odpowiedzieć. Zapraszam na Facebooka tam więcej moich zdjęć:).











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz