Często słyszę, że dietetycznie jedzenie jest bez smaku i wyrazu, ale jak się przejrzy w necie przepisy okazuje się, że to nie jest prawda. Oczywiście pamiętać musimy o tym, że faktycznie ograniczamy cukry, czy sole jednak pamiętajmy by nie zrezygnować z nich zupełnie. Jeśli jesteście łasuchami na słodkie to dam Wam kilka moich alternatyw, ale zanim jednak to zrobię to polecę Wam jeden z blogów kulinarnych, w którym się zakochałam<3.
SŁODKO-SŁONY ŚWIAT ILONY:
Wiem jak ciężko znaleźć w gąszczu blogów kulinarnych taki, który jest wart skorzystania i zapamiętania. Jednak pierwsze co mi się rzuciło w oczy na tym blogu to świetne zdjęcia (jestem fanatyczną pięknych zdjęć) i to było moim impulsem zachęcającym do zajrzenia. Na całe szczęście jeśli się nie odchudzacie to też znajdziecie coś dla siebie, ale co dla mnie jest najważniejsze jest wiele zdrowych przepisów, które można wykorzystać nawet jeśli jesteście na diecie;). Jestem zaskoczona kreatywnością i pomysłami Ilony. Jej torty są tak piękne, że aż żal byłoby mi je jeść. Bardzo przejrzysta strona, a przepisy są w napisane w przystępnej formie, żeby każdy (nawet ja;D) był w stanie zrozumieć co i jak dodawać ; )
A to kilka zdjęć jej dzieł:
Nie wiem jak Wam ale mi już ślinka cieknie. To się nazywa pasja i talent. Aż zazdroszczę jej rodzinie;).
To teraz czas na moje przepisy, które już nie są tak pasjonująco piękne, ale na pewno smaczne, zdrowe i szybkie w przygotowaniu ;)
GREEN SMOOTHIE:
porcja na 3-4 szklanki
Pyszny, pełen witamin i szybko się robi;). To jest tylko moja propozycja, ale zachęcam Was do skomponowania własnych smaków. Smoothie różni się od soku tym, że miksujemy owoce, czy warzywa, a nie wyciskamy, dzięki czemu w naszym napoju zostaje więcej witamin, dlatego że nie trzeba obierać np jabłka, bo pod skórką jest ich najwięcej.
-garść świeżego szpinaku,
-jedna soczysta pomarańcza,
-jedno duże, słodkie jabłko,
-1/2 -1 cytryny lub limonki (zależy jak kwaśne lubicie napoje),
-1,5- 2 cm imbiru,
-1/2 -1 szklanki wody (sprawdzajcie gęstość jaka Wam odpowiada)
możecie dodać do tego banany, truskawki mrożone, co tylko chcecie.
Po umyciu owoców i szpinaku obrać pomarańczę i podzielić ją na części. Jabłko również pokroić na części zostawiając skórkę następnie obieramy imbir. Do blendera wrzucamy warstwami pomarańcze, szpinak, jabłko, imbir, do tego wlewamy pół szklanki wody, wyciśnięty sok z cytryny i zaczynami miksować. Jeśli smoothie jest za gęsty dodajcie resztę wody. Pamiętajcie żeby dobrze wszystko zmiksować żebyście nie trafili na cały kawałek imbiru, bo to nie będzie miłe doświadczenie. Jeśli ćwiczycie to jest idealny napój dla Was: imbir przyśpiesza spalanie tłuszczu, tak samo cytryna (zapewnia jeszcze detoks organizmu), witaminy zawarte w pomarańczy. Na koniec jabłko, które pod skórką oprócz witamin zawiera błonnik, który wspomaga pracę naszych jelit.
W końcowym etapie możecie dodać lód i jeszcze raz zmiksować lub wrzucić go do szklanek i zalać naszym smootasem, który raczej poprawi nasze nastroje. Jeśli nie lubicie szpinaku to zróbcie własne wersje, ale zachęcam do wypróbowania, od kiedy zaczęłam robić takie napoje sama przekonałam się do tego zielska i go polubiłam, a w takiej formie nawet go nie wyczujecie;)
A tak wygląda wersja bez szpinaku, za to z truskawkami i bananem. Wystarczy się trochę pobawić i gotowe, a efektem możecie pochwalić się np. na instagramie, oczywiście możecie też mi wysłać zdjęcie jaki Wy zrobiliście mix;).
JOGURT Z OWOCAMI:
porcja na 2 szklanki
Żeby zrobić takie cacuszko potrzebujecie:
-1/2 szklanki płatków owsianych (koniecznie błyskawicznych),
-1 mały jogurt naturalny (ja wybrałam akurat Aktivię, bo mi najbardziej odpowiada jej smak, ale wybierzcie sami jaki lubicie),
-kawałek mango,
-3 duże truskawki,
-miód (jeśli lubicie słodkie desery).
Następnie zabieramy się za pokrojenie truskawek, tak samo jak mango, kroimy truskawki na kawałeczki.
Po pokrojeniu owoców mieszamy je razem w miseczce. To będzie nasza owocowa warstwa.
Teraz możemy już zacząć tworzyć pierwszą warstwę: wsypujemy na dno odrobinę płatków owsianych, jeśli będzie ich za dużo to przy jedzeniu nie wymieszamy ich z jogurtem, a nikt nie chce jeść suchych płatków.
Czas na nasze owoce. Jeśli chcecie mieć bardziej owocową warstwę to wykorzystajcie więcej jeśli nie to mniej. Pamiętajcie, żeby ułożyć je w miarę równomiernie równomiernie na płatkach.
A teraz czas na jogurt, który wlewamy ostrożnie łyżeczką, tak aby nie pobrudzić dookoła szklanki, by przykryć owoce. Jeśli nie lubicie jogurtu naturalnego to delikatnie na wierzch polejcie sobie odrobiną płynnego miodu.
I w ten oto sposób tworzycie każdą kolejną warstwę aż do samej góry. Moje warstwy tak się prezentują. Postarajcie się żeby skończyć warstwą jogurtową.
Jeśli chcecie ozdobić górę to koniecznie zostawcie odrobinę miejsca jeszcze w szklance, bo jeśli zaczniecie układać na jogurcie owoce (j.w.) to warstwa się jeszcze delikatnie podniesie do góry, a nie chcemy żeby się coś wylało ;) To jak ją ozdobicie to zależy od Waszej inwencji twórczej.
Tak prezentuje się całość, a ja lubię czasem zjeść coś takiego zamiast słodyczy, czy na śniadanie:). Jak pochwalicie się takim dziełem przed znajomymi to uwierzcie mi, że opadną im kopary ;D
Tak, to byłoby wszystko, mam nadzieję, że podobał się Wam post i biegniecie teraz robić własne cuda! :) Pochwalcie się na Instagramie (oznaczając mnie: @niestandarowa), czy pisząc w komentarzu jak Wam wyszło. Koniecznie dzielcie się ze mną swoimi przepisami! Potrzebuję motywacji żeby dalej pisać:). Na koniec popatrzcie na kwiatki z Borów Tucholskich:






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz