Czas na właściwy temat: Jak wasza motywacja do poprawiania swojej sylwetki? Mam nadzieję, że ciągle jesteście pełne entuzjazmu;). Dzisiaj chcę Wam powiedzieć o odżywianiu w trochę szerszym znaczeniu niż wspominałam w poprzednich postach. Przede wszystkim chcę Wam przedstawić kilka produktów, które warto zamienić na zdrowsze "zamienniki".
Jak wiecie bądź i nie wiecie, nie jestem zwolenniczką drakońskich diet. Wiecie, chodzi mi o takie, które skupiają się tylko na jednym z ważnych składników, bądź totalnie absurdalne: jedz od 16-18 to co chcesz i ile wlezie, a przez resztę dnia głoduj. Najlepsza dieta to dieta różnorodna bogata w różne witaminy i wartości odżywcze. Każdy dietetyk Wam to powie. Jeśli macie taką ochotę, to warto się wybrać na takie konsultacje dietetyczne, tylko pamiętajcie, że od samego ułożenia diety nie schudniecie, trzeba jej się trzymać i się pilnować.
Co do pilnowania swojej wagi nie ma jednolitej najlepszej metody dla każdego, najlepsze i najszybsze można zaobserwować po połączeniu diety i ćwiczeń. Pamiętajcie, że każdy jest inny, bo jeden będzie musiał raz w tygodniu sobie pozwolić na kawałek ciasta i później funkcjonować bez cukru, inny będzie musiał zmniejszać stopniowo "dawki" czekolady, a jeszcze inny nie będzie mógł przez ten czas nawet spojrzeć na słodycze, bo inaczej poczuje tęsknotę i wróci do poprzedniego stanu. tak jak wcześniej mówiłam: nie ma jednej tej właściwej idealnej diety żeby każdy był zadowolony, więc musicie dopasować to do siebie. I jeszcze raz pamiętajcie: jeśli dieta nie jest różnorodna to będziecie mogli borykać się z różnymi problemami w przyszłości: od efektów jojo, nawet po poważniejsze schorzenia zdrowotne.
jeżeli nie macie takiej wiedzy, czego unikać to podam Wam kilka produktów, które trzeba wykluczyć z jadłospisu, a jednocześnie podam Wam zdrową alternatywę. Nie zawsze smaczną, ale na pewno szybciej pozbędziecie się zbędnych kilogramów:
1. zamień PIWO na WODĘ.
Wiem nie brzmi zachęcająco, ale niestety nie jest łatwo. Czemu piwo? Po wypiciu piwa poziom cukru rośnie szybciej, niż po zjedzeniu samej glukozy. Nadmiar glukozy jest przetwarzany na kwasy tłuszczowe, które wędrują razem z krwią i są odkładane dokładnie tam gdzie nie chcemy (pupa, uda, brzuch itd.) w formie tłuszczu. Piwo samo w sobie nie ma dużej ilości kalorii jak to się powszechnie głosi, jednak spożywamy je w dość dużej ilości (3 piwa- 700 kal, czyli 1/3 dziennego zapotrzebowania) oraz pobudza nasz apetyt, a wtedy najchętniej sięgamy po chipsy, czy lecimy na kebaba, co już nie ma nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem;). Dlaczego woda? Nie ma w ogóle kalorii, bogata jest w minerały potrzebne naszemu organizmowi, do tego pomaga nawodnić organizm i pozbyć się cellulitu (jeśli macie wodny- pisałam o nim tu- jak z nim walczyć).
2. zamień FAST FOOD na SLOW FOOD
Czyli po prostu na zdrowe przekąski. Zastanawialiście się czemu tak właściwie nie powinniśmy obżerać się tym śmieciowym żarciem? Jeśli nie to czas najwyższy.Sól, mnóstwo soli. Taki jeden cheeseburger potrafi przekroczyć dawkę dziennego zapotrzebowania, a nadmiar soli zatrzymuje wodę w organizmie przez co mamy problem z wodnym celulitem, ale co jest gorsze: zwiększa ryzyko nadciśnienia, czy też kamienie nerkowe. Węglowodany- tak jak mówiłam w jednym z poprzednich postów- organizm trawiąc bułkę, czy panierkę rozkłada ją na glukozę, która zamienia się w kwasy tłuszczowe. Tłuszcz- dzienne zapotrzebowanie kobiety wynosi 45 g, natomiast big mac ma ich aż 35, chyba nie muszę nic dodawać. Oczywiście nadmiar jest odkładany na zapas. Najbardziej jednak mnie boli ten stary tłuszcz którego używają. Nie ma co się oszukiwać, nie wierzę, że w barach szybkiej obsługi tłuszcz zmieniany jest codziennie. Wiecie czemu jest taki zły i tak dużo się o tym mówi? Bo w tłuszczu podczas smażenia powstają związki o właściwościach toksycznych oraz zmniejszają ich właściwości odżywcze. Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej to przejrzyjcie internet. Brak błonnika- utrudnia to przemianę materii i powoduje zaparcia. Za mało witamin- kawałek pomidora, czy sałaty nie jest w stanie zaspokoić potrzeb organizmu na witaminy co go osłabia. Kalorie- specjalnie zostawiłam to na koniec. Kobieta, która jest mało aktywna potrzebuje dziennie 1500-1800 kcal, natomiast porcja małych frytek z hamburgerem (2 4 U) kosztuje nas 472 kcal czyli prawie 1/3 dziennego zapotrzebowania. co więcej mówić, liczby mówią same za siebie.
Zamiast tego zróbcie sobie sami obiad, do tego sałatka z różnymi warzywami i jajkiem. Dzięki temu sami macie kontrolę ile czego dodajecie, a przy okazji oszczędzacie kasę. Mówię Wam, zdrowe odżywianie nie musi być nudne, a nawet jeśli macie ochotę na fast food'a to zróbcie sami hamburgera i gwarantuję, że będzie lepszy, zdrowszy, a satysfakcja będzie będzie dużo większa;).
3. zamień SŁODZONE NAPOJE na ŚWIERZE SOKI I SMOOTHE
Na pewno widzieliście już takie zdjęcia jak obok. Przedstawiają zawartość cukrów w napojach. Wcześniej już mówiłam o rozkładzie nadmiaru cukrów w naszym organizmie więc nie będę Was zanudzać. Może i nie ma to nic wspólnego z odchudzaniem, ale warto wiedzieć, że cukier i syrop glukozowo-fruktozowy prowadzą do zaburzeń pamięci u dzieci, które jeszcze nie weszły w okres dojrzewania. Po za cukrem zawierają sztuczne barwniki, konserwanty, wzmacniacze smaku itd. Nie ma w nich nic naturalnego, a wprowadzane sztucznie w niektóre napoje witaminy nie są przyswajalne przez nasz organizm (po prostu nie da się oszukać tak łatwo). Jeśli chodzi o gazowane napoje to powiem dla tych, którzy nie wiedzą: dwutlenek węgla nie jest szkodliwy dla zdrowia, lecz po bąbelkach będziemy mieć wzdęcia i uczucie ciężkości.Zamiast tego warto przygotować sobie samemu takie soki, a jeżeli nie lubicie stać w kuchni i się babrać to spróbujcie smoothe. Dodajecie co chcecie, ile chcecie, jak chcecie. Jeśli nie macie wyczucia co ile dodać to się dostępne gotowe przepisy w internecie. Jeśli chcecie to w następnym poście wrzucę kilka fajnych przepisów. dajcie znać w komentarzach czy chcecie;). Takie kombinacje to bomba witaminowa dla Waszego organizmu, nie zatrzymujcie się na samych owocach, dodajcie też warzywa. Próbujcie, a zobaczycie, że będziecie czuć się lepiej, dostarczycie naturalnych cukrów co przełoży się na większą energię.
Smootas ze szpinakiem, który wprawia mnie w świetny nastrój:
Pokażę Wam tylko przykład chipsów, ponieważ są najpopularniejszą przekąską na imprezach, czy wieczornych posiedzeniach przed telewizorem. Musimy pamiętać że są smażone na głębokim tłuszczu, więc są bogate w tłuszcze, głównie nasycone (podnoszą poziom złego cholesterolu i przyczyniają się do problemów z sercem), łatwo przyswajalne węglowodany przekształcane w jeszcze większą ilość tłuszczu, są potwornie kaloryczne (505-549 kcal/100 g). Jednak przy regularnym jedzeniu tych przekąsek możemy mieć problemy przez akrylamid, który przyczynia się do powstawania nowotworów.Jednak są tłuszcze, które są potrzebne naszemu organizmowi, są to tłuszcze nienasycone zawarte w między innymi orzechach, awokado, tłuszczu kokosowym i oliwkach. Takie tłuszcze mają pozytywny wpływ na stan serca, podwyższa pozom dobrego cholesterolu, a obniża złego. Po za tym czujemy się lepiej i na pewno nie ociężale.
5. zamień SŁODYCZE na OWOCE
Chyba to, że słodycze mają zbyt wiele cukru w sobie to nie muszę nikomu mówić, więc moja propozycja jest taka żeby zamienić je na zdrowe owoce. Nasze afrodyzjaki są bogate w witaminy, błonnik i minerały, które poprawiają nasze samopoczucie, zdrowie i wygląd naszej skóry. Żeby jeść różnorodnie możecie zrobić sobie sałatkę owocową, tym bardziej teraz wiosną trzeba nadrobić zimowe braki witaminowe ;)
Mój ostatni deser, którym się zapycham:
Dzisiaj to wszystko mam nadzieję, że post Wam się podobał. No powiem szczerze, że pilnuję się od jakiegoś czasu w ten sposób i schudłam, więc nie polecałabym gdybym sama tego nie sprawdziła ;). Pamiętajcie o ćwiczeniach! Już zostały tylko dwa miesiące do lata - to ostatni dzwonek do działania! Jeśli jeszcze ktoś z Was nie czytał moich poprzednich postów, to sprawdźcie je jeszcze dzisiaj. Dbajcie o siebie, bo warto. A jeśli macie jakieś specjalnie zamówienia na jakiś tematy, to piszcie w komentarzach, a spróbuję je ogarnąć. Pozdrawiam;)
standardowo zdjęcia są moje, czyli Photo Karinka.
a grafiki należą do ARTHLETE
zapraszam do obserwowania!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz